Masa Bytom

Piątek, 22 października 2010 · Komentarze(3)
Wyjątkowo wybrałem się na Masę do Bytomia. Dojazd z ekipą z Gliwic, pogaduchy. Po drodze dogoniliśmy Maciusia, który ma chorą nóżkę i nie może zapierdalać : (. Spooonio Maciuś, będziesz jeszcze zapierdalał! :P

Tak więc spokojnym tempem do Bytomia gdzie za sprawą mega wczesnych wyjazdów kolumny z Gliwic byliśmy mega wcześnie. Poczekaliśmy na wszystkich i pojechaliśmy. Nie wiem ile osób (choć ta idiotyczna bramka była, więc na pewno ktoś to tam liczył), nie wiem jaka trasa, jak to w Bytomiu. Mineło całkiem szybko, jak na Bytom. Po drodze gadki głównie z Młodym i Mychą.

Zjechaliśmy na jakieś kąpielisko na mały i krótki after z grochówą i ogniskiem. Pozbieraliśmy pogubioną ekipę i powrót, tym razem trafiało się szybciej. I pewnie z tego powodu wszyscy przede mną coś gubili a moje Avidy rozgrzewały się do czerwoności, gdy ja próbowałem tego nie przejechać :P.

Rower średnio czysty, yeah - udało się. A z temperaturą było jakoś ok, dobrze że wstrzymuję się jeszcze z warstwami :]

Grupówa. Pomarańczka gdzieś po prawej


Z Muodym : ** (i Anią obok =P)


AAAAAAfter. Grzanie.

Komentarze (3)

pykło pykło, o dziwo :P

nax 12:52 poniedziałek, 25 października 2010

hample hamplami, jeszcze trzeba umieć je wykorzystać :p
to chyba wiesz najlepiej LOL :D

mehow 09:57 niedziela, 24 października 2010

no to mam nadzieje w niedziele pyknie 5 kafelkow ;>

PS masz te zajebiste hample, to masz zbierac ;)

razor84 06:22 niedziela, 24 października 2010
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa szakr

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]