Karczer i sklepy

Niedziela, 18 lipca 2010 · Komentarze(1)
Do Palanta po bukłak dla Ani i po coś dla siebie, o czym przypomniałem sobie dopiero w domu :P. Potem wystarczyło słowo Michała i już postanowiono o wypiciu Rogacza, którego me oczy od dłuższego czasu nie widziały ;).

Po drodze na karczer i kompresor. Merida tak zapuszczona, że dwa runy nie wystarczyły :P. Na łączkę na Rogaczka i potem do sklepu zrobić zapasy na jutrzejsze góry. ALE! Dziś niedziela, skleroza nie boli... Carrefour zamknięty, Lidl zamknięty... Trzeba było cisnąć do Tesco, które prawie mi zamknęli. Po ciemku do domciu.

Komentarze (1)

mam za slaba silna wole ;)

razor84 17:19 poniedziałek, 19 lipca 2010
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa oduma

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]