Mycie i testy

Poniedziałek, 19 kwietnia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Po mieście, Nocą
Rozłożenie roweru, mycie, smarowanie, składanie. Pierwsza kąpiel fulla. Mycie okazało się baaardzo problemowe. Lakier matowy, na którym widać wszystkie ślady błota, robią się mazy itd. Pod prysznic nie mam serca włożyć bo w ramie z tuzin łożysk, których nie chce mi się rozkręcać i czyścić zbyt często. Więc tak zapobiegawczo i niedokładnie, głównie ruchome części.

Zmiana opon z grubych laćków na coś trochę bardziej się toczącego, brunoxowanie amortyzatorów, kolejne zmiany ciśnień, łańcuch, tylna przerzutka, tarcze. Odkryłem wreszcie także, która część wahacza tak brzęczy :P. Przykręciłem. Zlikwidowałem także wreszcie luz na prawym SPD. Zdjąłem też korbę, która wydaje się już być mocno do wymiany :/. Łącznie z hollowtechowym suportem.

Chwyciłem za buty i chciałem już wychodzić, gdy zobaczyłem że na bloku prawego buta mam... ślimaka :P. Żyje tam sobie od wczorajszych wycieczek, żywy =P (no teraz wziął prysznic). Pozbyłem się i pojechałem na krótką przejażdżkę po nocy, na stację, sprawdzić amory i kasetę. Biegi wciąż skaczą, jednak jest lepiej...

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zdraz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]