Obwodnica Zapsa

Sobota, 9 października 2010 · Komentarze(2)
Kategoria Wyjazdy
Pobudka po krótkiej nocy, bez serwisu (a przydałby się już, taki ogólny :P). Bankomaty wszystkie pozajmowane więc potem Rychu stawia mi dwa pączki : * (oddam w naturze przy okazji =P). Czekam zatem na skrzyżowaniu i czekam, znudzony wyjeżdżam w stronę Placu Wolności. Stamtąd z ekipą na Kończyce, miejsce spotkania. Dalsze oczekiwania, wspomniany trip do sklepu i wyjazd.

Ekipa bodaj 17 osób, Kończyce, Pawłów, Zaborze, Poremba, Biskupice, Młody Górnik, Rokita (jakoś mi się ta pętla niemiło kojarzy od pewnego czasu... : <), Helenka, Rokita, Grzybowice, Mikule, Maciejów, Os. Wyzwolenia, Park Leśny, hałdy (a w zasadzie ominięcie wszystkich interesujących mnie obszarów... : <). Tam też postanowiłem się ewakuować bo prowadzono nas na Makoszowy, znaną mi aż zbyt dobrze trasą. Zawróciłem i skorzystałem ze zjazdów, następnie kierunek dom.

Trasa fantastyczna, jeśli to wyjdzie to naprawdę gorąco polecam. Mimo jeżdżenia na bajku rowerem po Zabrzu przez tyle lat, kilka miejsc nieźle mnie zaskoczyło. A czasem wystarczyło tylko zjechać w uliczkę obok której tyle się jeździło... A z drugiej strony to zjeżdżać tylko po to żeby śmignąć kilkaset metrów po terenie... Dopiero takie połączenie wszystkich tych fajnych miejsc daje ciekawy efekt. Fajnie że się komuś chce. Brakowało mi tylko zahaczenia Szybu Maciej, w końcu to dobry punkt wodopoju. No i jako że Zabrze - Miasto turystyki przemysłowej, czasem możnaby podciągnąć szlak pod mijane zakłądy i inne pierdółki, Urząd Miasta się pewnie ucieszy ;>. A raczej Wydział Promocji. A no i brak wykorzystania fajnych terenów przy/na hałdach. A zwłaszcza tego zajebistego singielka, który jest fenomenalny a przejezdny dla każdego - zabawa zależna od obranej prędkości jazdy ;). Idealna definicja dobrej trasy a la Singltrek.

Tempo na początku słabe, przód olewał wszystko i jechał, więc się łapałem. Ale przez to słabsze osoby bardzo szybko odpadły. Potem takie rwane, czasem ktoś sobie pozwalał, a czasem wolnizna. Ale całkiem sympatycznie, mimo wszystko. Tylko na zjazdach droga blokowana, a było gdzie szaleć. Choć kilka fajnych hopek udało się zaliczyć, aż sam siebie zaskoczyłem :P. I dzięki temu puszczaniu ludzi przodem uniknąłem wpakowania się w Jegomościa, który się wyglebił - cufal :P. A gleby były dwie, takie sobie niegroźne. W tym prawie jedna moja na środku ulicy bom się lizakiem bawił :P. Zimą będzie ciekawa. A dzisiejszy dzionek miał niewiele z nią wspólnego ;). Nawet rano było fajnie. A potem.. zero chmur. Aż za ciepło

Ekypa


Jedna z przerw


Troszku się krówka fullówka upipczyła :P



Mapka całej obwodnicy, wersja beta:

Komentarze (2)

przez Was ;)

a nieprawda, taka grupa tylko po pierwszych terenach, asfalty juz rozwalily calosc a potem pierwsze dwie osoby odjechaly. i tak odjezdzali dalej

nax 13:10 niedziela, 10 października 2010

jechaliscie nielegalnie liczną grupą ;P

czemu sie nie milo kojarzy petelka?

razor84 07:03 niedziela, 10 października 2010
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa emkre

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]