Rybnik rekreacyjnie

Niedziela, 27 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Wyjazdy, Żubrzyk
Ania zaproponowała na forum wspólny wyjazd ze znajomymi w okolice Rud i Rybnika, na miejscu o godzinie 10.10 stawiłem się ja i Merida =P. W towarzystwie innych Merid i innych brzydkich marek, wyjechaliśmy z Sikornika z faktycznie rekreacyjnym tempem, jak to zostało opisane na forum =P. Zacząły się więc pogawędki i oglądanie rowerów, słuchanie mojego haczącego Avida, którego nie chciało mi się poprawiać :P

Przez jakieś dziwne okolice, terenami, dotarliśmy w inne tereny, piachy sypkie jak na Jurze. Pooootem do Kuźni Raciborskiej do skansenu wąskotorówek, kilka fot, jeden Rybniki Full =P. W drogę w las, nad jezioro Rybnickie. Po drodze prowiant na ognicho i pogubienie dwóch uczestników, którzy wybrali swobodną karierę :P. Dzięki temu tempo wzrosło. Nad jeziorem czekanie czy przyjadą aż wreszcie pozbieraliśmy się i pojechaliśmy zrobić ognisko. MEGA ogień ze strasznie wysuszonych gałęzi, rażący i zapalający wszystko wokół :P. Kiełbaski w tempie ekspresowym.

Po szamaniu w drogę powrotną, także terenami. Rozleniwieni po jedzeniu i Rogaczach. Na Sikorniku byliśmy przed ucieczką =P. Część pojechała do domów, my zaczęliśmy planować Rogacza. Po drodze jeszcze prezent od Garego - nowe bloki SPD =P. Bo moje się skurczyły :P.

Na lotnisku Rogaczki, wylegiwanie, potem kierunek Plac Krakowski spotkać się z resztą ekipy na koncercie Łez i De mono. Do domu jakoś po 22, 23.


Ekypa, jeszcze bez Garego :P który smacznie spał


Rybnicki FULL :P Musiałem zatem spróbować ;) Nie polecam.


Piłeś? Odjazd =D


Dywan nad jeziorem


Najmocniejsze ognisko roku =P


Koncerty

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa unach

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]